O tej wokalistce mogłabym pisać w nieskończoność. Ale by zachować konwencję tego działu na moim blogu rozpocznę od najnowszej płyty tej niezwykłej artystki. Mówią, że jest to najlepsza płyta Melua w jej karierze. Dla mnie każda jej płyta jest najlepsza!
Ta płyta to stylistycznie nawrót do dwóch pierwszych płyt. Klimatycznie jest to krążek zdecydowanie stonowany, przeważają liryczne ballady. Z jednej strony dominuje prostota w wykonaniu, aranżacji, z drugiej dech w piersiach zapiera bogata i ciekawa harmonia... no i piękne teksty. I wreszcie orkiestra symfoniczna, która stanowi swego rodzaju fundament wszystkim piosenkom, nadając im niepowtarzalny charakter.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz